02.06
In /dev/random ,Arty ,Internet | Tags: /dev/random, Linux, Windows
W sieci są dziesiątki porównań typu “Windows 7 vs. Vista”, “Ubuntu vs, Windows 7″ itd. ale jakie znaczenie ma system operacyjny dla przęciętnego użytkownika ? Polecam to:
Efekt Placebo ? Przeciętnego użytkownika nie obchodzi jaki ma system, przeciętnego usera obchodzi czy wszystko mu działa bez problemów i czy jest ładne i wygodne. Jakkolwiek by się nazywał ;]
Oczywiście możne się spierać że Linuks nie obsługuje tego czy tamtego alejeżeli ktoś kupuje komputer z zamiarem pracy pod Linuksem, kupi komputer który będzie z nim kompatybilny. To by było zbyt piękne ;]. Problem ze spopularyzowaniem Linuxa jest to że nawet jeżeli vendor sprzedaje np. laptopa z linuxem to rzadko się zdarza żeby na tym linuksie wszystkie rzeczy działały. A tak jest ze sprzętem z preinstalowanym Windowsem, stąd tyle narzekań.
Jakby taki Ubuntu miał marketing klasy Apple (cokolwiek by nie mówić o tej firmie, marketing mają najlepszy na świecie ;]) sądzę że dzisiaj Ubu miałby 10% desktopów. Może nie w domach (ludzie muszą na czymś uruchamiać najnowsze gry) ale na pewno w biurach, każdy komp z Ubu to oszczędność paru stówek dla budżetu + kolejnych paru na antyvira, firewall i pakiet biurowy, Open Office wystarczy 90% populacji.
Kolejnym problemem Linuksa jest rozdrobnienie developingu systemu. Nie uważam żeby to że mamy parę konkurencyjnych środowisk graficzych (duże GNOME, KDE + parę mniejszych jak XFCE) ale popatrzmy na takiego np Compiza.
Z założenia pozwala robić ładne (część z nich jest nawet użyteczna ;] ) efekty 3D na pulpicie, które właściwie biją na głowę Apple (ale oni byli pierwsi w tym) i Microsoft (mniej i wymaga dużo mocniejszego sprzętu) ale po jakimś czasie compiz miał już parę forków i zamiast np. 100 ludzi dopracowujących jeden projekt mamy 4×25 ludzi (chociaz ostatnio zapowiadają duży merge), co kończy się tym że compiz dalej potrafi się brzydko wywalić albo posypać.
Co do Windowsa 7. Mam nadzieje że bedzie lepszy od Visty i XP. Naprawdę. Nie cierpię windy ale chciałbym żeby zrobili go wreszcie porządnie (na razie wygląda to nieźle ale pożyjemy, zobaczymy). Głównie z tego powodu że używam go do grania i w robocie muszę czasem “serwisować” ;p
Chciałbym też aby wydali “Windows 7 Zero”. Minimalne funkcje, 500MB na dysku, bez niczego tylko z przyciskiem na pulpicie “Ściągnij Firefoxa”, zero dodatkowego oprogramowania od M$, to co zainstalujesz to masz i nic więcej, taka platforma do gier ;]
Pożyjemy zobaczymy ;]


25 ResponsesLeave a comment ?
Gry, to się uruchamia na PlayStation albo X-BOX. Era gier na PC już się skończyła…
Tak i nie, strzelanki i strategie suxx na konsoli ;] jednak brak myszko doskwiera. Chociaż patrząc na rozwój rynku gier dzisiaj to większośc gier jest i na konsole i na PCta… chociaż niektóre konwersje są koszmarne jak Fallout na ps3 czy gta na PC, spsute ;/
A i tak konsolowe gry z megahipersuperduper grafiką wciągają zaledwie na pare dni, w przeciwieństwie do prostych prymitywnych flaszówek odpalanych w przeglądarce…
A tak konkretnie to co jest “nie halo” z Apple wg Ciebie?
@smk bardzo mądrze napisał – do gier są konsole. Kupowanie komputerów pod gry (mam tutaj na myśli raczej dorzucanie kilku-kilkunastu stówek extra za sam fakt, że pójdzie nowsza gra) jest trochę… niemądre.
Moim zdaniem Linux nadaje się do wykorzystania go w taki sposób, jaki stosuje właśnie Apple, ale Linuksowemu, OpenSource’owemu, freesoftware’owemu community to nie bardzo “leży”.
Mister, chyba nie wiesz o czym mowisz. Od kilku lat dowolne dystrybucje linuxa dzialaja z kazdym sprzetem. Za to jak wchodzila Vista bylo kupe sprzetu z ktorym nie dzialala. Wiec ten argument jest nietrafiony.
To ze jest rozproszone srodowisko programistow tworzacych kod, jest tylko zaleta. Nie chodzi tylko o jakosc kodu, ale o to ze rozni ludzie adaptuja kod do potrzeb uzytkownikow. Byc moze nie zwrociles na to uwagi, ale produkty unixowe zawsze lepiej spelnialy potrzeby uzytkownikow. I tyle.
5 lat pracowalem w Microsoft Polska, i to co ostatnio jest wypuszczane to dramat.
Niech autor stanie przed lustrem i puknie się w głowę. Gdzie MS i jego wsparcie dla developerów a gdzie *nix.
co jest “niehalo” z apple? agresywny marketing, co za tym idzie nieprawdziwość reklam, swego rodzaju agresja – ja lubie jak mój komputer ma zainstalowane tylko to co chce, a Apple swoje produkty “wdraża” sobie przy okazji istalowania byle gówna.
piszesz że niemądrym jest wydanie paru stówek na to żeby na kompie poszło pare gier – więc twoim zdaniem mądrzejsze jest wydanie parunastu na konsole? zauważ też że gry na konsole zazwyczaj są droższe o 50 – 100zł a ich dystrybucja w Polsce jest o wiele słabsza (nie mówiąc już o problemach z Livem np.)
co do sterowników: linux -> po instalacji systemu wystarczy aktualizacja i wszystko działa, windows -> ściąganie z neta/zabawa z płytam (choć to też się już zmienia POWOLI, ale jeszcze długo nie będzie tak jak na linuxie).
OpenOffice’owi brakuje wygodnego interfejsu i szybkości. Jesteś poza tym zbyt optymistyczny i patrzysz na Linuksa jak “cud nad Vistą”, a tymczasem prawdą jest, że masa użytkowników nie przerzuci się choćby z powodu przyzwyczajenia czy posiadanej kolekcji płyt.
Oprogramowanie dla Windows nie uruchamia się tak dobrze na Linuksie i Ty na pewno dobrze o tym wiesz. Nie każdy program ma swój odpowiednik na innej platformie. Często to, co mamy na płytach, jest nie do znalezienia w Internecie, a co dopiero mówić o porcie na Linuksa. Realizmu trochę.
Rozdrobnienie nie jest problemem. Problemem jest brak tzw. modnej “interoperacyjności” między dystrybucjami. Zdaje się, że freedesktop.org robi, co może, by przekonać ludzi do wspólnego formatu pakietów, ale nikt nie jest przekonany.
Ekhm. GNOME, KDE, Xfce i inne, okej, to są środowiska graficzne… Ale co ma piernik do wiatraka oO ? Przecież Compiz to menedżer okien. Tylko i wyłącznie.
Zainteresuj się może, co to są za forki i dlaczego w ogóle doszło do podziału. Nomad ma na celu poprawienie działania pulpitu zdalnego. Uważasz może, że z ilością zmian, jaka tam zaszła, mogło być możliwe rozwijanie tego w głównej gałęzi Compiza? Albo Compiz++. Chyba śnisz. Główna gałąź Compiza nie traci na stabilności, którą już ma, jeżeli kilkoro ludzi weźmie się do pracy nad inną. Trochę niezrozumienia z Twojej strony. Fakt, rozwój Compiza może się wtedy spowolnić ale owocuje włączeniem do Compiza wielu zmian hurtowo, przez co Compiz nie jest stertą hacków tylko układanką gotowych elementów.
Podsumowując, trochę nie zrozumiałeś, trochę Ci się pokręciło i trochę zapomniałeś polskich słówek. Na obczyźnie jesteś?
> 5 lat pracowalem w Microsoft Polska, i to co ostatnio
> jest wypuszczane to dramat.
Też byłbym tego zdania, gdybym musiał przez 5 lat bujać się z mopem :-)
Compiz (base) nie jest stabilny. Na jednym kompie chodzi mi bez żadnych problemów, na innym się sypie. Może przykład z Compizem był nietrafiony, ale chodziło mi o to że czasami jakaś grupa robi projekt (albo forka instniejącego) który dubluje funkcjonalność innego zamiast pomóc rozwijać ten pierwszy. Ale to jest raczej kwestia tego że część developerów ma po prostu inną wizję rozwoju danej aplikacji.
Jasne, gracz nie przerzuci się na pewno na Linuksa, tak samo grafik pracujący na co dzień w Photoshopie (GIMPowi sporo w paru kwestiach jednak brakuje), ale śmiem twierdzić że typowemu userowi siedzącemu w necie, słuchającemu muzyki i oglądającemu filmy wisi jak się nazywa system operacyjny na którym pracuje, a to że zaoszczędzi 300zł przemawia tylko na korzyść.
Co do OpenOffice vs MS Office, osobiście uważam że interfejs Office 2007 jest kurewsko niewygodny (tak wiem do wszystkiego można się przyzwyczaić), znacznie bardziej podobał mi się Office 2003. I nie zauważyłem żeby O2007 był szybszy od OO.
Zgadzam się co do interoperacyjności, np. w typowym desktopie GNOME po doinstalowaniu aplikacji opartej na Qt ta aplikacja odstaje wyglądem od innych, inne czcionki, kolory itp. Jasne są żeczy typu QtCurve ale jeszcze user musi wiedzeć o tym że coś takiego istneje. Wystarczyłaby opcja w instalatorze ale widocznie nikt na to jeszcze nie wpadł;]
Apple nie lubię za rzezy takie jak nie przyznawanie się do błędów w własnym sofcie, oraz DRMy wszelkiego rodzaju.
Weźmy np. iPhone. Świetny produkt, bardzo dobre UI, design itd. ale nie można instalować tam własnego softu, tylko przez sklep Appla a tam każdy app musi być zatwierdzony przez Apple. Rozumiem to (żeby tylko dobre i sprawdzone appy były przez nich dostępne a nie jakiś crap) ale blokowanie dodawania własnych shitów jest be (chociaż przeciętenmu userowi to wisi). Oczywiście nie ma czegoś czego hacker nie naprawi ;]
no właśnie, żeby wszystko działało… Niestety nie wszystko działa. Kupę szczęścia miałem, że jeszcze przed wywaleniem Windowsa z dysku, pracując na Linuksie podłączyłem aparat fotograficzny… Sypnęło jakimś błędem, nie potrafiło usunąć zdjęć z karty SDHC, więc postanowiłem zostawić Windowsa. Tam wszystko działa, a tu zapcahniało mi mękami.
A myślałem, że gdy w końcu kupię nową kartę graficzną (GeForce, rzecz jasna), to nic mi już nie zastrajkuje. Błąd.
Zeby nie było tak zrzędliwie, to Linux (Ubuntu 8.10 dla jasności) lepiej od XP-ka współpracuje z zewnętrzną nagrywarką DVD na USB (LG GSA – E40L).
GeForce nie chodzi ? To akurat lekko dziwne, mi ubu łapał mojego bez problemu. Ja nigdy nie miałem problemów z aparatami, lepiej niż w windowsie (bo niektóre wymagają driverów a jak np. taka ciotka przyszła z kompaktem to oczywiście płytki z sterownikami nie zabrała… ale to było dawno, teraz większośc aparatów jest widoczna jako dysk flash).
Chodzi chodzi – miałem na myśli to, że zakup GeForce’a miał być ostatnim krokiem do pełnego oswojenia Linuksa. I generalnie wszystko gra i buczy, ale trochę szwankuje mi komunikacja z aparatem :(
A aparat łapie w systemie jako dysk ? Czy przez jakiś program dedykowany do obsługi “vendorowych” protokołów ?
A ja akurat tylko dzieki Linuksowi moge zgrywac zdjecia z aparatu, bo Windowsy na swoim komputerze to mam jeszcze 98 (prawie nie uzywam, wiec po cholere mi nowsza wersja?) i tam mozliwosci komunikacji z aparatem nie ma w ogole… A pod Linuksem wszystko zadzialalo od kopa i bez najmniejszych problemow…
Poza tym zawsze najlepszym rozwiazaniem jest czytnik kart podlaczony do komputera – wyciagasz karte z aparatu i wkladasz do czytnika i nie ma sily zeby nie zadzialalo…
Ja używam Windowsa XP jako platformę do gier i zawsze wkurzam się że “wolniej się klika” (okna otwierają się wolniej i ogólnie “czuć lagiem”) niż na Linuksie. Jest to też jeden z powodów dla których Visty nie tykam (po krótkiej zabawie z nią w pracy po premierze, rozpoznawanie mowy dostarczyło nam dobrych 15 minut rozrywki ;]), szybciej niż XP raczej nie bedzie chodzić ;]
XANi,
Jest, przy dłuższych dokumentach. No i nie wspomnę o wielu, ułatwiających życie funkcjach jak SmartArt ;) .
No już przynajmniej byś nie gadał głupot. Qt 4 (bodaj od 4.5) zawiera QGTKStyle dzięki czemu GTK rysuje także w aplikacjach GTK. Tylko Qt3 będzie odstawało, ale to już w każdym środowisku, jak GTK1, czy inne antyczne biblioteki.
Nie gadam, to że Ty masz Qt w wersji >4.5 nie znaczy że wszędzie ono jest (u mnie 4.4.3) :p. Poza tym, zainstaluj sobie Kadu na GNOMEowym desktopie ;p Chociaż w tym przypadku to akurat wina tego że dalej siedzi na Qt3 ale z punktu widzenia zwykłego usera Ubu który właśnie doinstalował sobie skype i kadu i obie aplikacje wyglądają brzydko fakt że w “jakiejś nowej wersji czegoś” jest to naprawione niewiele zmienia.
Ale dobrze wiedzieć że zmiany idą w dobrym kierunku :)
Jeżeli uważacie, że konsole zaczynają być jedynym odtwarzaczem gier to jesteście w błędzie. Popatrzcie chociażby na World of Warcraft. kilkanaście milionów ludzi w to gra i to na PC lub MAC. Nie wyobrażam sobie WoW’a na X-BOX a tym Bardziej PS3
@XANi: Wii. Jeśli lubisz grać w strategie, to pewnie nie potrzebujesz wybuchowej oprawy graficznej, a sterowanie Wiilot-em, to coś pięknego.
Co do braku zachowania spójnego wyglądu, to obecnie pracuję nad jednym projektem. Jeśli admin bloga poda Ci mojego mail-a, to będzie dobrze. Wiesz, co to są standardy sieciowe i na czym polega separacja warstw? To właśnie chcę uzyskać. Odseparowania toolkit-a(widżetów, sposobu komunikacji) od samej aplikacji.
@Livio: A ty czemu zarzucasz komuś zatajanie faktów? Oprogramowanie na Windows, to “Oprogramowanie na Windows”. Co do włączenia projektu Nomad, to masz rację. Nomad, to w zasadzie parę usprawnień, które mogą być włączone do Compiza. Wtedy jądro będzie identyczne, bo co więc w tym wypadku się rozdrabniać. Jak ktoś wymyśli, że Compiz Core śmierdzi, to będzie mógł stworzyć sobie fork.
Sławek, zatajanie faktów? Nie przypominam sobie…
@Sławek: Mi tam wystarczyłaby myszka pod konsolę ;p
Co do wojny PC vs. Konsole, szczerze wątpie żeby w najbliższej (powiedzmy 5 lat) przyszłości dominowało jedno czy drugie jeżeli chodzi o gry, po prostu producenci będą wydawać większość gier na wszystkie platformy (żałuję że takiego Little Big Planet nie ma na PC ;/) żeby zmaksymalizować zyski ;].
Konsolę mają taką przewagę że “wkładasz i działa”, bez przejmowania się o antyvir, bez długiego startu itp. no i świetne kontrolery i przez to że są “ustandaryzowane” każda gra obsługuje je out of box i nie trzeba niczego ustawiać.
Za to Pecet ma myszkę ;] I mozna go upgradować a w przypadku konsoli pozostaje tylko czekać na nową generację konsol (no i torrenta konsolą nie ściągniesz), chociaż to i tak kupno nowej wyjdzie pewnie taniej niż upgradowanie pcta przez ten czas ;]
Ja z miłą chęcią zainstalowałbym sobie Linuxa na laptoku, ale niestety piep***ne Orange nie udostępnia sterowników do modemu pod Linuxa, więc nie ma możliwości korzystania z Internetu. :-/ Tak więc jestem ZMUSZONY korzystać z Win… :-(
Może pogoogluj więcej, czasami ktoś znalazł już sposób na taki modem ;] Jaki model? Chcę wiedzieć żeby wiedzieć czego unikać ;]
do smk
Gra nie na pececie? jak dla mnie bez sensu, zwłaszcza gdy producent gry dodaje “construction set” – jak na konsoli napisać dodatek ?